Archiwum 09 stycznia 2004


sty 09 2004 A smigielko sie kreci..
Komentarze: 3

Dzisiejszy dzionek był całkiem przyjemny... Nadzwyczajnego nic się nie działo- ale za to czwarte klasy mają studniówkę :D fajnie chociaż ja nie chciałabym myśleć że już za trzy miesiące miałabym mature pisać ;P Poza tym chciałabym serdecznie Tomkowi za błogosławieństwo podziękować..hehe.. No nic-jak to Natalka mówi: "wariatka" ze mnie. Powiem jeszcze tylko że powroty ze szkoły w dziesięciostopniowym mrozie to nic przyjemnego..Kiedy do domu wróciłam to myślałam że jak zdejme glany to paluszki mi w środku zostaną.. na szczęście stopy jeszcze są całe..ale nie wiem na jak długo.. hmmm.. mam wrażenie że pisze jakieś głupoty.. Bzzz bzzzzz bzzzzz... no i wszystko jasne..w końcu pierwsze cztery lata życia mieszkałam na Tworkach :P odbiło sie na mojej biednej psychice.. I jeszcze jedno: jeśli komuś nie podoba sie moja czapka to prosze to pozostawić dla siebie!! Niektore osoby (nie pokazując palcami) stwierdzily że nosze śmigiełko...niech więc tak zostanie.. i niech się kręci..

liz : :